13. Oct, 2021

Bielsko-Biała. Strażnik zabił żonę w ciąży, by związać się z kochanką. "Śmierć była powolna i na raty"

13.10.2021 16:27
Posłuchaj artykułu
Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej skazał w środę Piotra Sz. na 25 lat więzienia za to, że udusił swoją żonę, która była w szóstym miesiącu ciąży. Izabela Sz. umierała przez 21 minut. Mężczyzna, który pracował jako strażnik miejski, wywiózł ciało żony i upozorował jej zaginięcie. Później poszedł pograć w piłkę i rano stawił się w pracy.
Jak podaje portal bielsko.biala.pl, kluczowym dowodem w sprawie było nagranie, na którym zarejestrowano moment śmierci kobiety. Sąd, uzasadniając wyrok 25 lat pozbawienia wolności (a nie dożywocia, czego domagał się prokurator), argumentował, że o wysokości kary zdecydował fakt, że oskarżony nie planował zbrodni, tylko zadziałał pod wpływem kumulacji gniewu i złości.
Zabójstwo ciężarnej żony. Piotr Sz. chciał "ułożyć sobie życie" z kochanką
Do wspomnianego zabójstwa doszło 17 października 2019 roku. W dziewięcioletnim małżeństwie Piotra Sz. od dłuższego czasu pojawiały się problemy. Tego dnia między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Jak później dowiedli śledczy, Piotr Sz. zaatakował wtedy swoją żonę, która była w szóstym miesiącu ciąży.
Mężczyzna udusił kobietę, a następnie owinął jej ciało w folię i wywiózł samochodem do lasu w okolicach Dąbrowy Górniczej i Będzina. Piotr Sz., który pracował wówczas jako strażnik miejski, upozorował zaginięcie żony, wieczorem poszedł pograć w piłkę, a rano udał się do pracy.
Dopiero następnego dnia zaczął dzwonić do teściowej i pytać o żonę. Wówczas też zgłosił jej zaginięcie na policję. Poza służbami w poszukiwania Izabeli Sz. zaangażowała się także rodzina, okoliczni mieszkańcy i media.
Na ciało kobiety natrafił dwa dni później przypadkowy przechodzień. Niemal równocześnie policjanci zatrzymali Piotra Sz., który od początku był jednym z podejrzanych. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, a także znęcanie się psychiczne i fizyczne nad żoną. Sz. przyznał się tylko do pierwszego z zarzucanych mu czynów.
Zabił żonę w szóstym miesiącu ciąży. "Błagała, gdy była jeszcze w stanie, o życie swoje i dziecka"
Kluczowym dowodem w sprawie było nagranie, na którym zarejestrowano moment śmierci Izabeli Sz. Słychać na nim, jak jest duszona z przerwami przez ponad 20 minut. W 2019 roku prokurator Małgorzata Moś-Brachowska (referent sprawy) wyjawiła w rozmowie z TVN24, że urządzenie do rejestracji dźwięku zostało ukryte pod szafą najprawdopodobniej przez samą ofiarę. - Nagranie zaczyna się przed zdarzeniem i trwa dłużej, ale dla aktu oskarżenia kluczowe jest 21 minut - wyjaśniała prokurator.
Śmierć była powolna i dotkliwa, na raty. Trwało to 21 minut. Mężczyzna przerywał duszenie, uderzał kobietę w głowę, słysząc, że jeszcze oddycha, ponownie dusił. Zarejestrowany został słaby głos kobiety. Błagała, gdy była jeszcze w stanie, o życie swoje i dziecka
- mówiła natomiast w mowie końcowej prokurator oskarżająca Piotra Sz., która wielokrotnie podkreślała, że śmierć kobiety była powolna i okrutna (mężczyzna dociskał ją do podłogi, uderzał w głowę i dusił co najmniej dwa razy po tym, jak odzyskiwała przytomność), dlatego w tym przypadku należy mówić o zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy dowiedli, że w miesiącach poprzedzających morderstwo, Piotr Sz. pastwił się nad kobietą (podduszał żonę, uderzał ją w brzuch, zamykał w łazience i w szafie) i próbował organizować sobie nowe życie z kochanką (o której Izabela Sz. dowiedziała się przed śmiercią).
Obrona z kolei podważała taką klasyfikację czynu, próbując dowieść, że mąż ofiary "działał w amoku". Według prawników, dowody prokuratury nie potwierdzają szczególnego okrucieństwa, chociaż obrońcy nie kwestionowali winy Piotra Sz.
Prokuratura wnioskowała o dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością warunkowego zwolnienia po 40 latach. W środę 13 października Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał Piotra Sz. winnego i wymierzył mu karę 25 lat więzienia z możliwością wcześniejszego zwolnienia po upływie 20 lat. Wyrok jest nieprawomocny.
****
gazeta.pl