24. Nov, 2021

Rejestr ciąż? Tusk: To jest trochę jak z jakiegoś upiornego horroru.

24/11/2021r

Motywacją jest kontrola ciężarnej

Donald Tusk na manifestacji Ani jednej więcej w Warszawie
- Chciałbym, żeby intencje były opiekuńcze, żeby intencją było wsparcie dla kobiet w ciąży, ale żadne z działań tego rządu nie wskazuje, żeby to była ich intencja - powiedział się podczas konferencji prasowej Donald Tusk zapytany o rejestr ciąż, który planuje wprowadzić rząd. Informacje na ten temat opublikował we wtorek w mediach społecznościowych Krzysztof Brejza.
"Rząd wprowadza rejestrację ciąż. Wszelkie podmioty lecznicze będą wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o pacjentkach z ciążami. Skierowałem w tej sprawie interwencję do Min. Zdrowia. Domagam się wyjaśnień: - kto zainicjował tę zmianę? - jaki jest jej faktyczny cel?" - napisał we wtorek na Twitterze senator KO 
Donald Tusk: W Polsce coraz częściej to prokurator ma prowadzić ciążę, a nie lekarz
Podczas środowej konferencji prasowej szef Platformy Obywatelskiej został zapytany o rejestr ciąż, który planuje wprowadzić rząd. - Gdyby to był inny rząd, można by mieć złudzenie, że chodzi o poprawę standardów i zwiększenie opieki nad ciężarnymi w Polsce". - My przecież dobrze wiemy, że od dłuższego czasu, i tragedia w Pszczynie to potwierdziła z wyjątkowym okrucieństwem, w Polsce coraz częściej to prokurator ma prowadzić ciążę, a nie lekarz - dodał.
Szef PO podkreślił, że "nie opieka nad ciężarną, jest tutaj motywacją tylko kontrola ciężarnej". - Zaczyna być naprawdę dość koszmarnie - ocenił. - To znaczy świadomość kobiety, że żyje w państwie, które będzie zmuszało do jakichś zachowań, które sobie ideolodzy PiS wymyślili i że będzie to związane z kontrolą, bo takie wrażenie wszyscy mamy. To jest trochę jak z jakiegoś upiornego horroru - powiedział Tusk. - Chciałbym, żeby intencje były opiekuńcze, żeby intencją było wsparcie dla kobiet w ciąży, ale żadne z działań tego rządu nie wskazuje, żeby to była ich intencja. Kontrola i przymus, przymus i kontrola [...] to jest to, co stało się ideologiczną obsesją PiS - zakończył lider Platformy Obywatelskiej. Warto tu jednak zaznaczyć, że w 2008 roku ówczesna ministerka zdrowia Ewa Kopacz także chciała wprowadzić rejestrację ciąż. Ostatecznie z planów się jednak wycofała. 
Krzysztof Brejza: Ci ludzie dążą do tego, aby mieć rejestr i podgląd, która z pań jest w ciąży, a która jeszcze nie
Projekt rozporządzenia ministra zdrowia opublikowano na stronie rządu 8 listopada. Rozporządzenie dotyczy szczegółowego zakresu danych zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz sposobu i terminów przekazywania tych danych do Systemu Informacji Medycznej. Zmiana dotyczy §2 ust. 1 pkt 2 tego przepisu, który określa, jakie dane pacjenta trafiają do Systemu Informacji Medycznej, w tej chwili to wyłącznie dane pozwalające na jego identyfikację, jednak projekt rozszerza zbiór informacji m.in. o dane o implantach medycznych, informację o alergiach, grupie krwi czy ciąży. Nowe prawo ma wejść w życie 1 lipca 2022 roku. Pełną treść rozporządzenia przeczytasz TUTAJ
Do sprawy rejestru ciąż odniosło się Centrum e-Zdrowia. "Mając na uwadze istotny walor identyfikacyjny ww. danych, zdecydowano się na rozszerzenie tego obowiązku w odniesieniu do wszelkich rodzajów świadczeń zdrowotnych" - czytamy w uzasadnieniu. 
- Tak jak w krajach fundamentalistycznych traktuje się kobiety jak przedmioty, tak Polska zaczyna przypominać taki kraj Ameryki Łacińskiej albo z Bliskiego Wschodu czy Afryki. Kobieta będzie rejestrowana. Nie będzie kolczyka zakładanego kobiecie, ale ci ludzie dążą do tego, aby mieć rejestr i podgląd, która z pań jest w ciąży, a która jeszcze nie - powiedział w rozmowie z Gazetą.pl Krzysztof Brejza.